
Kazanie w kościele ewangelickim
1577
Muzeum Narodowe w Szczecinie
Jest częścią kolekcji: Sztuka na dworze książąt pomorskich w XVI i XVII w.
W nieokreślonym wnętrzu z oknem, z którego widać górzysty krajobraz z elementami architektury, stoi młoda kobieta, ubrana w renesansową suknię ze sznurowanym gorsetem i trzyma w ręku kielich. Zza jej pleców, po lewej stronie wychyla się staruszka z przypiętym do pasa pękiem kluczy. Scena autorstwa nieznanego malarza według inskrypcji na obrazie przedstawiać miała tę samą postać, Sydonię von Borck (1548–1620), jako młodą i starą kobietę.
Ten podwójny portret powstał pod koniec XVIII w. i znajdował się w pałacu w Strzmielach (powiat łobeski) rodowej siedzibie von Borcków. Następnie trafił do kolekcji zbiorów Towarzystwa Historii i Starożytności Pomorza (Geselschaft für pommersche Geschchte und Altertumskunde) w Szczecinie. Jego kompozycja wzorowana była na dużo wcześniejszym, XVI-wiecznym obrazie, który według późniejszych przekazów znajdował się w kolekcji książąt pomorskich i został podarowany przez Bogusława XIV (1580–1637) rodzinie Schwalenberg ze Starogardu (powiat łobeski). Zgodnie z utrwaloną przez lata tradycją miał przedstawiać pomorską szlachciankę. Jednak historyk Georg Sello (1850–1926) w monografii rodziny von Borck zauważył, że strój na pierwszym wzorcowym portrecie pochodzi z lat 30. XVI w., a więc okresu poprzedzającego narodziny Sydonii. W latach 90. XX w. Janina Kochanowska (1948– ) zinterpretowała pierwotne przedstawienie jako alegorię grzechu rozpusty. Obecnie określa się te portrety jako domniemane wizerunki.
Urodzona w Strzmielach Sydonia von Borck była dwórką Amelii Saskiej na dworze Filipa I w Wołogoszczy. Tam poznała księcia Ernesta Ludwika, z którym się zaręczyła, ale do ślubu nie doszło. Miała wtedy rzucić na ród książęcy klątwę, mówiąc, że wymrze on w przeciągu 50 lat. Nigdy nie wyszła za mąż, a pod koniec życia trafiła do klasztoru w Marianowie, gdzie zajmowała się bataliami sądowymi z bratem o posag oraz praktykowała zielarstwo. Jej konfliktowy charakter i zainteresowania spowodowały, że została oskarżona o czary i sprowadzenie klątwy na ród książęcy, który w tamtym czasie nie miał już ciągłości w potomkach. Osądzono ją i ścięto w 1620 r. w Szczecinie, a zwłoki spalono na stosie. Jej romantyczną historię opisał i spopularyzował w XIX-wieku Wilhelm Meinhold w powieści Sidonia von Bork, die Kolesterhexe (Sydonia von Bork wiedźma z klasztoru), a w XXI w. wątek jej portretów pojawił się w książce Leszka Hermana Sedinum. Wiadomość z podziemi.
Justyna Bądkowska
Autor / wytwórca
Wymiary
cały obiekt: wysokość: 92.5 cm, szerokość: 78.5 cm
Rodzaj obiektu
obraz
Technika
technika olejna
Tworzywo / materiał
płótno
Pochodzenie / sposób pozyskania
pozyskanie własne
Czas powstania / datowanie
Miejsce powstania / znalezienia
Właściciel
Muzeum Narodowe w Szczecinie
Numer identyfikacyjny
Lokalizacja / status
Nether, Thomas
1577
Muzeum Narodowe w Szczecinie
Nether, Thomas
1577
Muzeum Narodowe w Szczecinie
Nether, Thomas
około 1577
Muzeum Narodowe w Szczecinie
odkryj ten TEMAT
Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie
odkryj tę ŚCIEŻKĘ
Ścieżka edukacyjna
0/500
Używamy plików cookie, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Plikami cookie możesz zarządzać, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki internetowej. Więcej informacji w Polityce prywatności.
Używamy plików cookie, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Plikami cookie możesz zarządzać, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki internetowej. Więcej informacji w Polityce prywatności.
Zarządzaj plikami cookies:
Ten rodzaj plików cookies jest niezbędny do funkcjonowania serwisu. Możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki tak, aby je zablokować, jednak strona nie będzie wtedy działała prawidłowo.
WYMAGANE
Służą do pomiaru zaangażowania użytkowników i generowania statystyk na temat serwisu w celu lepszego zrozumienia, jak jest używany. Jeśli zablokujesz ten rodzaj cookies nie będziemy mogli zbierać informacji o korzystaniu z serwisu i nie będziemy w stanie monitorować jego wydajności.